sobota, 3 czerwca 2017

Zapowiedź czerwca - plany, cele i marzenia


Taaaak nie będzie to kolejny wpis o tworzeniu, kreatywności ani żaden tutorial. Nie tym razem.

Czerwiec jest moim ulubionym miesiącem.
Jest czasem gdy budzi się wiosna (zwłaszcza teraz, gdy zima trwała tak długo), a z nią nowy zapał, nowe cele i plany.  Jest czasem, dzięki któremu w ogóle poznaliśmy scapbooking kilka lat temu (co mogliście czytać w Jak to się zaczęło…). A w tym roku będzie przede wszystkim czasem zorganizowania siebie, snucia wyjazdowych planów i celebrowania codzienności.


Dlatego też tym razem chcę podzielić się z Wami małymi zapowiedziami i planami na najbliższy czas - nie tylko tymi blogowymi :)

Bo po dużych i małych zawirowaniach w ostatnim czasie dotarło do mnie, że czas zwolnić tempo. Zabieganie i zabijanie się o wszystko do niczego dobrego nie prowadzi, a w konsekwencji zapominamy o tym co ważne i rozdrabniamy się na dobre.
Bo przyznajcie - nic się nie stanie, gdy w jednym tygodniu nie pojawi się dodatkowy post albo mieszkanie nie zostanie posprzątane. Zapewne nikt tego nawet nie zauważy. 
Gonienie za tym co sobie postanowiliśmy, zaplanowaliśmy powoduje często zgubienie radości z tego co robimy. Najlepszym ratunkiem jest wówczas odpuszczenie na chwile, spojrzenie na wszystko z boku, naładowanie baterii :)
Niee nie oznacza to, że blog przez najbliższe najbliższy czas będzie świecił pustkami. Pomału chyba po prostu dojrzewa i małymi krokami będzie się zmieniał i nabierał właściwych kształtów.
Nie macie się czego obawiać ;)

To co tak właściwie będzie działo się w czerwcu??

Organizacja i minimalizm
Tegoroczny czerwiec jest dla mnie czasem porządków i organizacji. Przestrzeń wypełniona po brzegi i goniące terminy, nad którymi tracimy kontrole każą się zorganizować, odgruzować przestrzeń i pójść w kierunku minimalizmu.
A że scrapbooking wypełnia też moją przestrzeń (i głowę!) po brzegi nie obędzie się bez nowych plannerów lub kalendarzy, co będziecie mogli śledzić na blogu.
Pokaże tu jak zorganizować materiały i różne przydające się rzeczy na bardzo niewielkiej przestrzeni czy samodzielnie zrobić kalendarz na biurko (który widzieliście już tutaj).
A prywatnie czeka mnie m.in. ogarnięcie szafy i coraz bardziej skłaniam się do capsule wardrobe..

Podróże
Zgodnie z naszą małą poślubną tradycją w tym miesiącu wyjeżdżamy – choćby na weekend, choćby na dzień. Oderwanie się na tych kilka dni (w te dni!) i spędzenie czasu tylko ze sobą jest ogromnie ważne... i wyczekiwane.


A jak to mawiają – szewc bez butów chodzi – nasz scrapbookingowy album ślubny dalej jest w powijakach. Co też jest czerwcowo-lipcowym postanowieniem. Na pewno go tutaj zobaczycie prędzej czy później :) Oprócz albumu pokaże Wam kilka patentów co zrobić z kartkami ślubnymi, które ciężko przechowywać, a żal wyrzucić.

Spróbowanie czegoś nowego
Wiosna zawsze motywuje mnie do działania, a w głowie pojawia się pełno pomysłów na spróbowanie nowych rozwiązań, nowych metod czy technik. Pomału gromadzę więc materiały do project life i czekam na wolną chwilę. Co z tego wyniknie – myślę że dowiecie się pierwsi :)

Co z moich planów dojdzie do skutku – zobaczymy. Ważne by w pogoni za codziennością nie zatracić siebie, swojej radości i pogody ducha.

P.S. A wy jakie macie plany na następne tygodnie?


Pozdrawiam serdecznie,
Asia

Share:

0 komentarze: